Sushi czy fast foody?

Mitów na temat kaloryczności konkretnych produktów spożywczych jest mnóstwo – niestety niektóre z nich okazują się bardzo niekorzystne dla naszego upodobania. W ostatnim czasie naukowcy przedstawili wyniki badań, z którego wynika, że fast foody (które przecież słyną ze swojego szkodliwego wpływu na nasze zdrowie) są mniej kaloryczne niż… sushi. Nie da się ukryć, że wyraźnie widać rosnącą modę na restauracje, które oferują właśnie sushi. Mimo faktu, że kuchnia japońska składa się głównie z ryb, porcja sushi będzie dla nas bardziej szkodliwa niż najbardziej tłusty hamburger. Kto by pomyślał, skoro przecież sushi to poza surowymi rybami głównie ryż i warzywa? Jeszcze nie tak dawno gazety, w których wypowiadali się dietetycy głosiły wszem i wobec, że wizyta w sushi to idealny sposób na walkę z nadmiernymi kilogramami. Prawda jest jednak taka, że jeden krążek sushi waha się między dwustoma dziewięćdziesięcioma kaloriami a trzystoma sześćdziesięcioma kaloriami. Jeżeli chodzi o węglowodany niestety w jednym krążku który dostaniemy w każdej restauracji sushi jest ich tyle, co nawet w czterech kromkach białego chleba. Niestety fakty są jeszcze bardziej brutalne, ponieważ sushi nie jest zbyt bogate w białko (charakterystyczne dla kalorycznych potraw). Wniosek jest prosty: zanim zaczniemy coś zakładać na naszym wyczuciu lepiej spojrzeć do rzeczywistego wykazu kalorii.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.