Wardrobing to trend, który przybył do nas zza oceanu. Polega przede wszystkim na tym, by kupować ubrania, założyć na jakieś wyjście i zwrócić je do sklepu. Dzięki temu w naszych szafach nie zalegają tony nienoszonych ubraniach, a my możemy co nieco zaoszczędzić. Czy jednak wardrobing jest dobrym pomysłem?

Nie każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, że towar z metką w sklepach niekoniecznie jest nowy. Wielokrotnie zdarza się, że jest to odzież, którą ktoś już założył, nosił przez dzień czy dwa, a następnie odświeżył i oddał do sklepu wraz z metką. Taka odzież powraca zwykle na sklepowe wieszaki i może być ponownie sprzedawana.

Sklep czy wypożyczalnia?

Trend, o którym mowa sprawia, że coraz częściej sklepy traktowane są jak wypożyczalnie. Zamiast kupować ubrania, wiele osób „wypożycza” je, wychodzi w nich do pracy, na imprezę czy na miasto, a następnie odświeża takie ciuchy i oddaje do sklepu. Przy tej okazji oczywiście odzyskuje wszystkie pieniądze, które zainwestował w swoje zakupy. Dzięki takim praktykom klienci mogą niemal każdego dnia zakładać nowe, ciekawe i bardzo modne ubrania, nie tracąc niemal w ogóle pieniędzy na ich zakup. Czy jednak wardrobing jest rzeczywiście dobrym sposobem na oszczędzanie? Warto zastanowić się, czy rzeczywiście jest to etyczne postępowanie i zgodne z prawem. Przecież żaden sklep nie zarabia na tym, by klient wybierał dla siebie ciuchy, nosił i zwracał, odzyskując pełną sumę pieniędzy. Jakie są więc plusy i minusy takich praktyk?

Czego najczęściej dotyczy wardrobing i kto z niego korzysta?

Badania i obserwacje pokazują, że najczęściej z możliwości, jakie daje ten trend korzystają młode dziewczyny. Kuszone modowymi hitami i pragnieniem, by zawsze wyglądać stylowo, modnie i nie nosić ubrań w nieskończoność, korzystają z takich praktyk. Jednocześnie, są to zwykle osoby których nie stać na to, by każdego miesiąca wydawać setki złotych na nowe ubrania. W takich przypadkach wardrobing pozwala na zaopatrzenie swojej szafy w ogromną ilość nowych ciuchów, a przy tym nie stracić prawie nic. Podążanie za nowinkami stylistów jest znacznie łatwiejsze, kiedy nie musimy płacić za każdy ciuch. Jednak do wardrobingu kusi nas nie tylko chęć nadążenia za nowinkami świata mody. Managerowie sklepów odzieżowych potwierdzają bowiem, że z takich praktyk korzystają również osoby, które chcą wybrać się na ważne wydarzenie. Wesele, Sylwester czy wiele innych, bardzo ważnych imprez, na które potrzebujemy piękne i drogie sukienki wydają się przerastać możliwości finansowe niektórych osób. W ich przypadku aż kusi, by wykorzystać wardrobing. I to się bardzo często zdarza. Kobiety, które mają w planach ważne wyjście przychodzą do sklepu z wieczorowymi sukienkami, wybierają jedna, dwie lub kilka modeli i kupują je. W domu przymierzają wszystkie, a w której się najlepiej czują i najlepiej wyglądają, w tej wychodzą na tę szczególną imprezę. Następnego dnia odświeżają sukienkę, delikatnie czyszczą, przyczepiają metkę i wszystkie stroje zanoszą z powrotem do sklepu, odzyskując 100% pieniędzy, które wydały.

Czy wardrobing jest etyczny?

Pojawienie się tego trendu spowodowało, że jednocześnie mniej zamożne osoby mogą pozwolić sobie na mnóstwo pięknych, modnych i bardzo drogich ubrań. Wynika to z faktu, że noszą je zupełnie za darmo, nie kupując i nie płacąc za ich wypożyczenie. Przy tej okazji straty odnotowują właściciele sklepów odzieżowych. Nie udaje się im sprzedać towaru, a wiele ubrań nosi ślady tego, że ktoś je już używał. W ten sposób w sklepach z nową odzieżą pojawiają się ubrania używane. Jeśli więc wybieramy się do sklepu odzieżowego, aby zaopatrzyć się w ubrania dla siebie nigdy nie mamy pewności, czy w naszej nowej bluzce czy sukience, którą kupujemy za 100% ceny ktoś już nie chodził. Wiele osób uważa więc wardrobing za bardzo nieetyczną praktykę, oszustwo, czy narażanie sklepów na straty. Wiele dużych domów mody i sklepów sieciowych stara się walczyć z tą nieetyczną praktyką. Uważa się, że jeśli się ona rozprzestrzeni i więcej osób zacznie w ten sposób postępować, może dojść do upadku wielu firm odzieżowych.

Jak wyglądać modnie i nie zbankrutować?

To pytanie zadaje sobie wiele, zwłaszcza młodych osób. Chęć ubierania się w najmodniejsze ubrania, poszukiwanie własnego stylu czy zabłyśnięcia przed rówieśnikami sprawia, że młodzi ludzie poszukają ciekawych sposobów na zdobycie ubrań. Wardrobing jest nieczystą zagrywką, z którą wiele sklepów stara się walczyć. Jeśli jednak chcemy postępować zgodnie z prawem i moralnie, powinniśmy zdecydować się na inne możliwości pozyskiwania ubrań w tańszy sposób. Ciekawą alternatywą może być wymienianie się ze znajomymi ubraniami, które już nam się znudziły, ale wciąż są w dobrym stanie. Ogromne pole do popisu dają nam również second handy. Jeśli nie mamy nic przeciwko ubraniom z drugiej ręki, śmiało możemy wybrać się na zakupy do ciucholandu, gdzie z pewnością znajdziemy wiele ciekawych, modnych i bardzo tanich ubrań. W poszukiwaniu perełek warto także sprawdzić co możemy znaleźć na portalach internetowych. Często zdarza się, że ktoś akurat robi porządki w swojej szafie i chce odsprzedać całą masę ciekawych, stylowych i modnych ubrań. W takich przypadkach warto się na nie skusić, bowiem najczęściej są to bardzo niedrogie ciuchy, w doskonałym stanie, które jeszcze niedawno zdobiły półki sklepowe, a teraz możemy je mieć za kilkukrotnie niższą cenę. Przy okazji, sami również możemy zrobić porządek w swojej szafie i odsprzedać nienoszone już ubrania. To pozwoli na zrobienie małych porządków, a także przyniesie zyski finansowe. Zarobione w ten sposób pieniądze możemy przeznaczyć na nowe ubrania ze sklepu, od kogoś, czy z second handu. Zaś nasze działania z pewnością będą zgodne z prawem i etyką.